bride blog

Twój nowy blog

… to taki który gotuje. coś. dla mnie.

I belong to you

Brak komentarzy

Niedawno w przedszkolu:

Mała podbiega do chłopczyka, ściska go serdecznie, nie szczędzą sobie czułości, biorą się za rękę i idą raźno i radośnie w stronę zachodzącego słońca( jak ja bym chciała wierzyć w taką miłość)

Kto to jest?

- Łukasz. Mój.

Odpowiada pewna siebie panna.

Wdech. Wydech. Świadomie.

 

Ależ Mała nikt nie jest Twój, tylko swój. On jest swój własny tak jak i Ty jesteś swoja własna i jedyna w swym rodzaju. To właśnie wolność drugiej jednostki…aaa wariuje chyba…

 

Ocknęłam się.

-mamoo, mamuuuusiu ale ja nie zaśne bez focka

po sekundzie:

-nie zaśne…beez…foćka

po dwóch

-nie zaś…ne

po trzech:

śpi…

 

no, ostrzegano mnie, że odzwyczajanie od smoczka to trudna sztuka.

dziś pierwsze leżakowanie w przedszkolu, poprzedzone oczywiście: ale ja nie zaś…

Wczorajszy obrazek

 

Leżymy już w łóżku. Późno jest.

Apsik- kicham

- na zdlófko mamusiu

-dziękuję córeczko

 

Apsik- kicham

- na zdlófko mamusiu

-dziękuję córeczko

 

Apsik- kicham

-już nie mogę tego wytsymac psestań mamo kichać, nie widzis, ze ŚPIM?!

 

No tak, ilez mógł potrwac ten wersal. 2- 3 sekundy, bo przeciez nie dłużej.

Nie masz nowych wiadomości.

póki, co

Brak komentarzy

Pytacie dziewczęta, co u mnie?

Ano rynna. W sensie deszcz już był ( a po nas choćby potop)

 

„Robisz karierę kosztem rodziny” koniec cytatu.

Kilkunastogodzinny dzień pracy- norma

 „w robotę uciekasz?” ano. Lepszy stary poczciwy pracoholizm niż prochy i alkohol;-)

 

Ale tylko póki, co.

 

update

Brak komentarzy

żyję.
żyjemy.

Daria chodzi do żłobka 2 dzień…

Matka mojego męża zdezerterowała w pięknym stylu, pojechała do domu na święto zmarłych i przysłała SMS a że nie wróci do małej. Zawsze miałam o niej dobre zdanie teraz tylko utwierdziło się ono we mnie na kamień.

Żłobek jest mały, kameralny, Darka ma w grupie jeszcze 11 współgrupowiczów, opiekują się nimi 4 panie. Ciocia Kasia wzbudza zaufanie, Mała się do niej garnie. Poznaliśmy również dzieci cioci Kasi, które zdaje się przeżyły swoje dzieciństwo, więc jest szansa, że i moja mała jakoś przetrzyma ten eksperyment.

Roczne czesne w żłobku jest wyższe niż dwuletnie czesne moich studiów i wynosi równowartość 3 brzydkich torebek Fendi, jakie nosi Kwaśnieskówna. Studia skończyłam, Fendi nie lubię. Całe szczęście.

Dziecko do żłobka samorządowego w stolycy to się zapisuje w dniu jego urodzin i ani chwili później.

Placówki, ( co to za słowo? za nic w świecie nie wyślę dziecka do placówki *), do których składaliśmy podania milczą uparcie i skrycie, w jednym, (z, 6, które chciały przyjąć nasze podania, 2 oznajmiły nam, że kasting odwołany) jest szansa ze przyjmą dziecko od września. Chyba zapiszę małą już do przedszkola, co?
W końcu to tylko 2 lata a zlecą wiuuuuuuuuuu…

Poryczałam się dziś widząc jak Daria pociesza Olę, nową i starszą przecież koleżankę, podając jej swojego smoczka. Niehigienicznie, ale skuteczne. I urocze, choć tak niehigieniczne. Ale my przecież nie ufamy rodzicom czystych dzieci (i higienicznych).

*ani do naszej szkapy, jeśli już o tym mowa!

tup tup

5 komentarzy

…a mała macha nam rączką , mówi papa i tupie w miejscu na niby uciekając przed nami…

i zembów ma osiem!

apdejt 2

2 komentarzy

Cytat z „zimna” wiernie oddaje moje przemyślenia

„przecież się brzydzę metodami na wypłakanie.

ale dzieci nie da się wychować w warunkach idealnych. gdzieś to przeczytałam i zdecydowałam tego schwycić”

i chwytam się tego kurczowo(tonący brzytwy się chwyta)

A zostaw ją niech się wypłacze.

Zabijają mnie takie słowa. Brzydzę się tym i już. Nie pozwalam się wypłakać, jak płacze to o coś jej chodzi. Nie zostawiam ryczącego dziecka w łóżeczku, nie szarpię, nie zmuszam, nie milczę z zaciętą miną jak wyje.

I wcale nie twierdzę, że to oczywiste i każdy tak musi.
I wcale nie jest mi łatwo.

Ale boli mnie jak po powrocie z pracy zastaję córkę z obojętną miną na kolanach babci. Milczącą, smutną. Zresztą milcząca i smutna jest również babcia.
Boli mnie, że nie wyciąga do babci rączek, omija szerokim łukiem, nie chce się przytulić ani od niej jeść.

Kokokokoko
Taka ze mnie nadopiekuńcza kwoka?

A mała:
Pierwsze samodzielne kroczki zrobiła 15 lipca jak miała 10 i pół miesiąca, teraz chodzi już zupełnie samodzielnie, co tam! Biega!
Potem był nasz urlop, na którym oczywiście lało( przysięgam, zawsze kleje jak mam urlop, raz nawet, w Gdańsku- była powódź) i dziecko nasze złote złapało 7 dniowego rota wirusa, w trakcie, którego OCZYWIŚCIE wyszły jej dwa nowe ząbki.
Inwentaryzacja ząbków: 6 sztuk, cztery górne, 2 dolne.
Update( od wczoraj zębów 7;-) pojawiłą się dwójeczka dolna z lewej strony.
Gada jak szalona: mama, tata, da, baba, jak chce to używa tych słów świadomie;)
Poza tym, fonetycznie naśladuje to, co do niej mówimy.


  • RSS